
- Miłosierny Samarytanin – treść przypowieści i jej źródło
- Kim był Samarytanin i dlaczego jego wybór zaskakuje?
- Kto jest moim bliźnim według Jezusa?
- Jak rozumieć miłosiernego Samarytanina dzisiaj?
- Miłosierny Samarytanin a kult Bożego Miłosierdzia
- Jak wykorzystać przypowieść w rodzinie i parafii?
- Najczęściej zadawane pytania
- Gdzie znajduje się przypowieść o miłosiernym Samarytaninie?
- Kim był miłosierny Samarytanin?
- Dlaczego kapłan i lewita przeszli obok?
- Kto jest moim bliźnim według Jezusa?
- Jakie jest przesłanie przypowieści o Samarytaninie?
- Czy miłosierny Samarytanin ma związek z uczynkami miłosierdzia?
- Jak naśladować miłosiernego Samarytanina bez ryzykowania bezpieczeństwa?
- Źródła i literatura
Miłosierny Samarytanin – treść przypowieści i jej źródło
Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie znajduje się w Ewangelii według św. Łukasza 10,25-37 i prowadzi od pytania uczonego w Prawie do konkretnego wezwania Jezusa Chrystusa: „Idź, i ty czyń podobnie”. W opowieści pojawiają się Jerozolima, Jerycho, kapłan, lewita i Samarytanin, a sednem nie jest teoria, lecz pomoc rannemu człowiekowi (źródło: Biblia Tysiąclecia, 2003).
Pełny tekst można przeczytać w Biblii Tysiąclecia – Ewangelii według św. Łukasza, rozdział 10. Dla parafialnego czytania ważne jest zachowanie całego kontekstu: przypowieść nie zaczyna się od napadu, ale od rozmowy o życiu wiecznym i miłości Boga oraz bliźniego.
Gdzie znajduje się przypowieść o miłosiernym Samarytaninie?
Przypowieść o Samarytaninie znajduje się dokładnie w Łk 10,25-37, po przykazaniu miłości Boga i bliźniego oraz pytaniu: „A kto jest moim bliźnim?”. Św. Łukasz Ewangelista umieszcza ją w rozmowie Jezusa z uczonym w Prawie, dlatego należy czytać ją jako odpowiedź na pytanie o praktykę wiary.
Numeracja fragmentu pomaga rodzinie, katechecie i grupie parafialnej wracać do tego samego tekstu bez opierania się wyłącznie na pamięci. To także dobry punkt wyjścia do osobistej modlitwy Pismem Świętym.
- Łk 10,25 – uczony w Prawie pyta Jezusa Chrystusa o drogę do życia wiecznego.
- Łk 10,27 – pada odpowiedź o miłości Boga całym sercem oraz miłości bliźniego jak siebie samego.
- Łk 10,29 – rozmówca zadaje pytanie, które uruchamia przypowieść: kto jest jego bliźnim.
- Łk 10,30-35 – Jezus opisuje człowieka pobitego na drodze z Jerozolimy do Jerycha i pomoc Samarytanina.
- Łk 10,36-37 – Jezus odwraca perspektywę pytania i kończy rozmowę poleceniem działania.
Jaka jest treść przypowieści o Samarytaninie?
Treść przypowieści obejmuje cztery kolejne wydarzenia: napad na podróżnego, przejście obok niego przez kapłana i lewitę, pomoc Samarytanina oraz przekazanie rannego pod opiekę gospodarza. Jezus pokazuje, że miłość bliźniego ma postać czynu, który kosztuje czas, uwagę i środki.
Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha. Został napadnięty, obrabowany, pobity i pozostawiony przy drodze. Najpierw zobaczył go kapłan, potem lewita. Obaj przeszli obok. Następnie nadszedł Samarytanin: wzruszył się, opatrzył rany, zawiózł poszkodowanego do gospody, zapłacił gospodarzowi i zapowiedział powrót, aby uregulować ewentualne dalsze koszty.
- Napad – podróżny traci bezpieczeństwo, zdrowie i możliwość samodzielnego dotarcia do celu.
- Zauważenie – kapłan i lewita widzą człowieka, lecz tekst Ewangelii nie podaje powodów ich decyzji.
- Opatrzenie ran – Samarytanin podejmuje pierwszą pomoc dostępną w warunkach podróży.
- Transport – Samarytanin umieszcza rannego na swoim zwierzęciu, sam zaś ponosi trud dalszej drogi.
- Gospoda – pomoc nie kończy się przy drodze, ponieważ poszkodowany otrzymuje miejsce i opiekę.
- Zapłata i powrót – Samarytanin bierze odpowiedzialność za ciągłość pomocy, a nie za jednorazowy gest.
Przypowieść z Łk 10,25-37 uczy, że miłosierdzie rozpoznaje potrzebę, podejmuje możliwe działanie i nie zostawia człowieka samego po pierwszym geście.
Kim był Samarytanin i dlaczego jego wybór zaskakuje?
Samarytanin to mieszkaniec Samarii, przedstawiony przez Jezusa jako człowiek okazujący miłosierdzie rannemu Żydowi, mimo historycznych i religijnych napięć między Samarytanami a Żydami. Zaskoczenie słuchaczy polega na tym, że wzorem nie zostaje osoba z ich własnego środowiska, lecz ktoś postrzegany jako obcy (źródło: Łk 10,25-37).
Nie trzeba przedstawiać wszystkich relacji między tymi wspólnotami jako prostego obrazu wrogości. Ewangelie pokazują napięcia, ale także spotkania Jezusa z Samarytanami. W tej przypowieści najważniejsze jest celowe przełamanie granicy: człowiek, którego inni mogliby skreślić z powodu pochodzenia, staje się przykładem miłości bliźniego.
Kim byli Samarytanie w czasach Jezusa?
Samarytanie byli społecznością związaną z Samarią i własną tradycją religijną, różniącą się od judaizmu skupionego wokół Jerozolimy. Jezus nie używa postaci Samarytanina, aby tworzyć nowy stereotyp, lecz aby pokazać, że dobro może przyjść od osoby spoza oczekiwanej grupy.
To odczytanie chroni przed łatwym moralizowaniem. Nie chodzi o tezę, że jedna grupa była dobra, a druga zła. Chodzi o pytanie postawione każdemu słuchaczowi: czy umiem uznać człowieczeństwo i dobro tam, gdzie nie spodziewam się go znaleźć?
- Samaria – region między Judeą a Galileą, ważny dla zrozumienia geograficznego tła Ewangelii.
- Jerozolima – miasto związane z kultem świątynnym, z którego schodzi podróżny w przypowieści.
- Jerycho – cel drogi pobitego człowieka i znak realnej, wymagającej podróży.
- Samarytanin – postać literacka w przypowieści Jezusa, a nie historyczna osoba o imieniu własnym.
- Jezus Chrystus – nauczyciel, który rozbija granicę „swój-obcy” przez wybór zaskakującego bohatera.
Dlaczego kapłan i lewita przeszli obok?
Nie wiemy, dlaczego kapłan i lewita przeszli obok, ponieważ Ewangelia według św. Łukasza nie podaje ich motywów. Uczciwe wyjaśnienie pozostaje przy tekście: widzieli rannego, lecz nie udzielili mu pomocy, a kontrast z Samarytaninem odsłania wartość czynnego miłosierdzia.
Można rozważać lęk, pośpiech, ryzyko kolejnego napadu czy kwestie czystości rytualnej, ale żadnej z tych hipotez nie wolno przedstawiać jako pewnego faktu. Z mojej praktyki pracy z tekstami biblijnymi wynika, że właśnie to niedopowiedzenie porusza najmocniej: czytelnik przestaje oceniać ich z bezpiecznej odległości, a zaczyna pytać o własne omijanie cudzej biedy.
- Kapłan – jego obecność przypomina, że sama funkcja religijna nie zastępuje miłości bliźniego.
- Lewita – druga postać pogłębia kontrast, lecz Ewangelia nie pozwala przypisać jej jednego, pewnego motywu.
- Widzenie człowieka – oba opisy podkreślają, że potrzebujący nie był niewidzialny.
- Przejście obok – ten czyn staje się przestrogą przed religijnością, która nie dotyka codziennych decyzji.
- Ostrożność interpretacyjna – rzetelne czytanie nie dopowiada szczegółów, których nie przekazuje św. Łukasz Ewangelista.
Kto jest moim bliźnim według Jezusa?

Bliźnim według Jezusa staje się ten, kto okazuje miłosierdzie osobie potrzebującej, niezależnie od jej pochodzenia, sympatii czy przynależności do własnej grupy. W Łk 10,25-37 Jezus przesuwa akcent z pytania „komu mam pomóc?” na pytanie „dla kogo ja stanę się bliźnim?” (źródło: Biblia Tysiąclecia, 2003).
To nie jest polecenie naiwne. Miłość bliźniego nie wymaga samotnego wchodzenia w sytuację przemocy, ignorowania zagrożenia ani brania odpowiedzialności, której nie udźwigniemy. Niekiedy pierwszym uczynkiem miłosierdzia będzie wezwanie numeru 112, powiadomienie rodziny, poproszenie o wsparcie parafialnej grupy charytatywnej albo znalezienie specjalistycznej pomocy.
Jakie gesty miłosierdzia wykonał Samarytanin?
Samarytanin wykonał co najmniej sześć konkretnych gestów: zatrzymał się, zbliżył do rannego, opatrzył go, zapewnił transport, znalazł gospodę i pokrył koszt opieki. Jego pomoc ma kolejność, dlatego jest dobrym wzorem roztropnego działania, a nie samego wzruszenia.
W tekście pojawiają się oliwa i wino użyte do ran, własne zwierzę Samarytanina, gospoda oraz dwa denary przekazane gospodarzowi. Nie należy przeliczać tych denarów na współczesną konkretną kwotę bez szerszego kontekstu historycznego. Pewne jest natomiast, że pomoc wymagała materialnego kosztu.
- Zatrzymanie się – Samarytanin przerywa własną drogę, aby nie minąć cierpienia obojętnie.
- Zbliżenie – pomoc zaczyna od bezpośredniego kontaktu, a nie od oceny, czy ranny „zasłużył”.
- Opatrzenie – używa dostępnych środków, czyli oliwy i wina, zgodnie z realiami opowiadania.
- Transport – oddaje rannemu swoje zwierzę, co zwiększa jego własny wysiłek.
- Organizacja opieki – prowadzi człowieka do gospody, aby pomoc trwała po zakończeniu spotkania.
- Zapłata – daje gospodarzowi dwa denary i deklaruje pokrycie dalszych wydatków po powrocie.
Miłość bliźniego w przypowieści nie ogranicza się do współczucia: obejmuje czas, środki, odpowiedzialność i szacunek dla dalszych potrzeb rannego człowieka (Łk 10,33-35).
Co oznacza polecenie „Idź, i ty czyń podobnie”?
Polecenie „Idź, i ty czyń podobnie” oznacza, że Jezus wzywa do praktycznej miłości bliźniego, a nie do samego podziwiania Samarytanina. Pierwszym krokiem jest zauważenie konkretnej potrzeby, drugim – wybór pomocy możliwej i bezpiecznej w danej sytuacji.
Katechizm Kościoła Katolickiego łączy miłość z dobrem bliźniego i przypomina uczynki miłosierdzia względem ciała oraz duszy. KKK 2447 wymienia między innymi nakarmienie głodnych, przyjęcie przybyszów, odwiedzanie chorych i więźniów oraz wspieranie potrzebujących (źródło: Katechizm Kościoła Katolickiego, 1992).
„Uczynki miłosierdzia są dziełami miłości, przez które przychodzimy z pomocą naszemu bliźniemu w jego potrzebach cielesnych i duchowych.” — Katechizm Kościoła Katolickiego, 2447, 1992
- Samotny sąsiad – telefon lub 20-minutowa rozmowa mogą przerwać izolację osoby starszej.
- Rodzina w kryzysie – konkretna pomoc może oznaczać zakupy, odebranie dziecka ze szkoły albo przygotowanie obiadu.
- Chory parafianin – pomoc powinna uwzględniać zgodę chorego i dyskrecję wobec jego zdrowia.
- Osoba w przemocy – bezpiecznym pierwszym krokiem jest kontakt ze służbami lub specjalistyczną instytucją, nie samotna interwencja.
- Potrzebujący w drodze – pomoc może polegać na wezwaniu ratowników, zabezpieczeniu miejsca i pozostaniu świadkiem zdarzenia.
Jak rozumieć miłosiernego Samarytanina dzisiaj?
Miłosierny Samarytanin dzisiaj przypomina, że pomoc potrzebującym powinna być konkretna, roztropna i wolna od pogardy. Papież Franciszek odczytuje tę przypowieść jako pytanie o budowanie społeczeństwa, które nie zostawia zranionych na poboczu życia (źródło: Fratelli tutti, 2020, nr 56-86).
W Otwocku-Ługach nie trzeba szukać dalekich, efektownych gestów. Niekiedy pierwszym zadaniem jest spokojnie wysłuchać człowieka po Mszy świętej. Innym razem lepiej nie obiecywać tego, czego parafia, rodzina czy pojedyncza osoba nie mogą realnie zapewnić. Miłosierdzie bez prawdy szybko staje się rozczarowaniem.
Jak pomagać bez naruszania godności potrzebującego?
Pomagaj tak, aby osoba potrzebująca zachowała wpływ na swoją sytuację: zapytaj o zgodę, nazwij możliwości i nie opowiadaj innym o jej trudnościach bez konieczności. Pomoc jest skuteczna, gdy łączy życzliwość z dyskrecją, a w sytuacjach kryzysowych korzysta z właściwych służb i specjalistów.
W parafii łatwo pomylić gorliwość z wchodzeniem w cudze życie. Samarytanin nie urządza widowiska, nie domaga się wdzięczności i nie stawia rannego w pozycji dłużnika. Organizuje opiekę, a potem wraca do swoich spraw, pozostawiając otwartą odpowiedzialność za dalsze koszty.
- Zgoda – przed pomocą długofalową warto zapytać, jakiego wsparcia dana osoba rzeczywiście chce.
- Dyskrecja – informacje o chorobie, długu lub konflikcie rodzinnym nie powinny stawać się tematem rozmów.
- Bezpieczeństwo – podczas wypadku lub przemocy należy najpierw zadbać o własne bezpieczeństwo i wezwać pomoc.
- Realność – lepiej obiecać jeden konkretny telefon niż deklarować wsparcie bez możliwości jego wykonania.
- Współpraca – pomoc parafialna może łączyć rodzinę, wolontariuszy i instytucje, jeśli każda strona zna swoją rolę.
Czy miłosierdzie oznacza zgodę na każde zachowanie?
Nie, miłosierdzie nie oznacza zgody na przemoc, manipulację ani lekceważenie granic. Chrześcijańska miłość szuka dobra osoby potrzebującej, dlatego czasem wymaga stanowczego wezwania pomocy, rozmowy z odpowiedzialnym dorosłym albo skierowania sprawy do instytucji.
Papież Franciszek w Fratelli tutti nie traktuje przypowieści jako sentymentalnej historii. Wskazuje, że każdy może rozpoznać siebie w postaciach opowiadania i że odbudowa relacji społecznych wymaga czynów wobec zranionych, a nie obojętności.
„Przypowieść ukazuje podstawową decyzję, jaką trzeba podjąć, aby odbudować nasz zraniony świat.” — papież Franciszek, Fratelli tutti, 2020, sens nr 67
- Wypadek drogowy – najpierw zabezpiecz miejsce na miarę możliwości i wezwij numer 112, zamiast ryzykować chaotyczną pomoc.
- Przemoc domowa – wysłuchaj bez obwiniania i pomóż skontaktować się z odpowiednimi służbami lub organizacją pomocową.
- Uzależnienie – wspieraj człowieka, ale nie finansuj zachowań, które pogłębiają jego problem.
- Dług – przed przekazaniem pieniędzy ustal cel pomocy i rozważ wsparcie rzeczowe albo kontakt z doradcą.
- Konflikt rodzinny – nie stawaj automatycznie po jednej stronie; pomóż nazwać potrzebę bezpieczeństwa i spokojnej rozmowy.
Miłosierny Samarytanin a kult Bożego Miłosierdzia

Kult Bożego Miłosierdzia prowadzi od ufnej modlitwy do czynnej miłości bliźniego, a przypowieść o miłosiernym Samarytaninie pokazuje ten związek w obrazie pomocy rannemu człowiekowi. Dla Parafii Miłosierdzia Bożego Otwock-Ługi oznacza to łączenie Koronki, formacji i uczynków miłosierdzia, nie przeciwstawianie ich sobie.
Św. Faustyna Kowalska przypomina w swoim duchowym dziedzictwie o ufności wobec Jezusa i o miłosierdziu okazywanym czynem, słowem oraz modlitwą. Przypowieść z Łk 10 nie jest tekstem o samej emocji. Samarytanin widzi, wzrusza się i działa – właśnie ta kolejność chroni pobożność przed zamknięciem w deklaracjach.
Jak połączyć Koronkę do Miłosierdzia Bożego z pomocą ludziom?
Koronkę do Miłosierdzia Bożego można połączyć z pomocą ludziom przez prostą zasadę: po modlitwie wybierz jeden możliwy czyn miłości bliźniego wykonany tego samego dnia. Może to być telefon, odwiedziny za zgodą chorego, wpłata na sprawdzoną zbiórkę lub zgłoszenie gotowości do wolontariatu.
Modlitwa nie jest zapłatą za brak działania, a działanie nie zwalnia z modlitwy. Jedno i drugie porządkuje serce. Gdy nie możemy rozwiązać czyjegoś problemu, możemy modlić się za niego i jednocześnie szukać osoby lub instytucji, która udzieli kompetentnej pomocy.
- Godzina Miłosierdzia – modlitwa o 15:00 może stać się stałym momentem pamięci o konkretnych osobach potrzebujących.
- Koronka – jej intencję można połączyć z jednym sprawdzonym uczynkiem wykonanym w ciągu tygodnia.
- Św. Faustyna Kowalska – jej duchowe dziedzictwo pomaga rozumieć miłosierdzie jako czyn, słowo i modlitwę.
- Uczynki miłosierdzia – dają praktyczny język dla pomocy głodnym, chorym, samotnym i strapionym.
- Wspólnota parafialna – pozwala pomagać mądrzej, gdy jedna osoba nie ma środków lub kompetencji do samodzielnego działania.
Pomocne mogą być materiały: Koronka do Miłosierdzia Bożego – jak ją odmawiać, uczynki miłosierdzia względem bliźnich oraz święta Faustyna Kowalska i orędzie Miłosierdzia.
Dlaczego uczynki miłosierdzia są ważne dla wiary?
Uczynki miłosierdzia są ważne dla wiary, ponieważ miłość Boga i miłość bliźniego tworzą jedną odpowiedź chrześcijanina na Ewangelię. Katechizm Kościoła Katolickiego 1822-1829 opisuje miłość jako cnotę teologalną, która porządkuje relację z Bogiem i człowiekiem (źródło: KKK, 1992).
W praktyce nie każdy może odwiedzać chorych, prowadzić zbiórki czy udzielać pomocy materialnej. Każdy może jednak uczciwie rozeznać własne możliwości. Starsza osoba może modlić się i telefonować. Rodzic może uczyć dzieci dzielenia się. Ktoś z doświadczeniem zawodowym może wskazać właściwą instytucję.
- Czyn – przynieś zakupy osobie, która po chorobie nie może wyjść z domu.
- Słowo – napisz wiadomość do człowieka po stracie, nie oczekując od niego szybkiej odpowiedzi.
- Modlitwa – włącz konkretną osobę do intencji Koronki zamiast modlić się wyłącznie ogólnie.
- Wiedza – przekaż sprawdzony kontakt do pomocy społecznej, poradni lub służb ratunkowych.
- Czas – zaoferuj godzinę tygodniowo na ustalone, realne zadanie w środowisku parafialnym.
Jak wykorzystać przypowieść w rodzinie i parafii?
Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie w rodzinie i parafii najlepiej działa wtedy, gdy po wspólnej lekturze prowadzi do jednego prostego działania w ciągu 24 godzin. Dziecko zapamięta nie tylko drogę z Jerozolimy do Jerycha, ale też to, że miłość bliźniego może oznaczać podanie ręki, rozmowę i odpowiedzialność.
W Parafii Miłosierdzia Bożego Otwock-Ługi lokalne formy wsparcia trzeba każdorazowo sprawdzić przed publikacją lub skierowaniem konkretnej osoby. Nie należy obiecywać istnienia grupy, dyżuru czy zbiórki bez aktualnej informacji. Najbezpieczniej zacząć od kontaktu przez aktualne ogłoszenia parafialne albo kancelarię parafialną.
Jak rozmawiać z dzieckiem o miłosiernym Samarytaninie?
Rozmowę z dzieckiem zacznij od trzech pytań: kto potrzebował pomocy, kto pomógł i co dokładnie zrobił Samarytanin. Następnie poproś dziecko o wskazanie jednego bezpiecznego gestu dla domu, szkoły lub sąsiedztwa, który może wykonać jeszcze tego dnia.
Nie trzeba od razu tworzyć długiej lekcji. Wystarczy przeczytać fragment Łk 10,25-37, zatrzymać się przy ilustracji lub jednym zdaniu, a potem zapytać: „Co zrobiłbyś, gdyby kolega siedział sam na przerwie?”. Dziecko potrzebuje przykładu bliskiego jego światu.
- Przedszkolak – może nauczyć się, że nie zostawia się kolegi, który płacze lub upadł.
- Uczeń szkoły podstawowej – może zaprosić wykluczaną osobę do wspólnej zabawy albo zgłosić krzywdę nauczycielowi.
- Nastolatek – może rozpoznać, że nagranie kompromitującego filmu i jego udostępnianie nie są „żartem”.
- Rodzina – może raz w tygodniu wybrać jeden czyn miłosierdzia i krótko omówić, co się udało.
- Katecheta – może poprosić dzieci o ułożenie kolejności działań Samarytanina zamiast zatrzymywać się na haśle „bądź dobry”.
Jak modlić się słowami tej Ewangelii?
Modlitwę inspirowaną Ewangelią rozpocznij od przeczytania Łk 10,25-37, następnie nazwij jedną osobę, przy której chcesz stać się bliźnim, i zakończ decyzją o konkretnym czynie. Taka modlitwa łączy słuchanie słowa Bożego, rachunek sumienia i gotowość do działania.
Można modlić się samemu, w małżeństwie, z dziećmi lub we wspólnocie. Cisza po przeczytaniu fragmentu nie jest pustym momentem. Pozwala zauważyć, kogo ostatnio minęliśmy – może nie na drodze z Jerozolimy do Jerycha, lecz na klatce schodowej, w pracy lub w rodzinie.
- Czytanie – przeczytaj powoli Łk 10,25-37 z Biblii Tysiąclecia.
- Wdzięczność – podziękuj Bogu za osobę, która kiedyś pomogła tobie konkretnym czynem.
- Prośba – poproś o serce wolne od uprzedzeń wobec ludzi spoza twojego środowiska.
- Rozeznanie – nazwij jedną sytuację, w której możesz bezpiecznie i realnie pomóc.
- Decyzja – ustal termin wykonania czynu: dziś, jutro albo w tym tygodniu.
- Koronka – powierz w modlitwie osobę potrzebującą i tych, którzy będą jej pomagać.
„Idź, i ty czyń podobnie” staje się żywą modlitwą wtedy, gdy po słowach Ewangelii następuje bezpieczny, konkretny czyn miłości bliźniego.
Najczęściej zadawane pytania

Gdzie znajduje się przypowieść o miłosiernym Samarytaninie?
Przypowieść znajduje się w Ewangelii według św. Łukasza 10,25-37. Jezus opowiada ją w odpowiedzi na pytanie uczonego w Prawie: „Kto jest moim bliźnim?”.
Warto czytać cały fragment, ponieważ rozmowa zaczyna się od przykazania miłości Boga i bliźniego. Kontekst wyjaśnia, dlaczego końcowe polecenie Jezusa dotyczy czynnego miłosierdzia.
Kim był miłosierny Samarytanin?
Miłosierny Samarytanin jest postacią z przypowieści Jezusa, która zatrzymuje się przy pobitym człowieku, opatruje go i organizuje dalszą opiekę. Nie jest to historyczna osoba o imieniu własnym, lecz bohater opowiadania ewangelicznego.
Jego wybór zaskakuje, ponieważ Samarytanin należał do społeczności postrzeganej przez wielu słuchaczy Jezusa jako obca. Przypowieść pokazuje, że miłosierdzie przekracza podziały.
Dlaczego kapłan i lewita przeszli obok?
Ewangelia nie podaje powodów, dla których kapłan i lewita przeszli obok rannego. Nie należy więc przedstawiać domysłów jako pewnych faktów.
Kontrast z Samarytaninem pokazuje, że samo zobaczenie potrzeby nie wystarcza. Miłość bliźniego ujawnia się w odpowiedzialnym działaniu.
Kto jest moim bliźnim według Jezusa?
Bliźnim staje się ten, kto okazuje miłosierdzie osobie potrzebującej. Jezus zmienia perspektywę z pytania „komu jestem winien pomoc?” na pytanie „dla kogo mogę stać się bliźnim?”.
Nie chodzi wyłącznie o bliskich, ludzi podobnych do nas albo członków własnej wspólnoty. Samarytanin pomaga człowiekowi spotkanemu na drodze, bez sprawdzania jego przynależności.
Jakie jest przesłanie przypowieści o Samarytaninie?
Przesłanie przypowieści brzmi: miłość bliźniego ma być konkretna, roztropna i gotowa ponieść koszt. Samarytanin nie poprzestaje na współczuciu, lecz opatruje rany, zapewnia transport i opiekę.
Jezus kończy przypowieść słowami „Idź, i ty czyń podobnie”. To wezwanie do działania dostosowanego do realnej sytuacji i własnych możliwości.
Czy miłosierny Samarytanin ma związek z uczynkami miłosierdzia?
Tak, przypowieść ukazuje praktyczny sens uczynków miłosierdzia wobec ciała i duszy. Pomoc ma odpowiadać na konkretną potrzebę człowieka, a nie służyć pokazaniu własnej dobroci.
Katechizm Kościoła Katolickiego 2447 wymienia między innymi pomoc głodnym, chorym, przybyszom i potrzebującym. Samarytanin jest ewangelicznym obrazem takiej miłości w działaniu.
Jak naśladować miłosiernego Samarytanina bez ryzykowania bezpieczeństwa?
Najpierw oceń zagrożenie i wezwij właściwą pomoc, zwłaszcza podczas wypadku, przemocy lub nagłego kryzysu zdrowotnego. Nie trzeba samotnie podejmować działań, które przekraczają kompetencje lub narażają na niebezpieczeństwo.
Naśladowanie Samarytanina może oznaczać telefon pod numer 112, kontakt z rodziną, przekazanie informacji zaufanej instytucji albo zwykłą obecność przy człowieku. Miłosierdzie jest roztropne.
Źródła i literatura
- Biblia Tysiąclecia, Ewangelia według św. Łukasza 10,25-37, wyd. V, 2003.
- Katechizm Kościoła Katolickiego, 1822-1829, 1992.
- Katechizm Kościoła Katolickiego, 2447 – uczynki miłosierdzia, 1992.
- Papież Franciszek, Fratelli tutti, 2020, nr 56-86.
- Jan Paweł II, Dives in misericordia, 1980.
Redaktorka portalu poświęconego kultowi Bożego Miłosierdzia. Pisze o duchowości św. Faustyny, koronce i modlitwie w oparciu o Dzienniczek i nauczanie Kościoła.
